W ostatnich dniach Internet zalały informacje o przyjęciu przez rząd projektu dotyczącego składek ZUS. Podobno już od 2019 roku szykuje się rewolucja w składkach!

To już któreś podejście rządzących, mające na celu uzależnienie wysokości składek ZUS od kondycji finansowej firmy.

 

Przede wszystkim chciałybyśmy nieco zgasić ten entuzjazm.

Przyjęcie projektu przez rząd wcale nie oznacza wejścia w życie proponowanych zmian.

Projekt musi jeszcze przejść standardową ścieżkę legislacyjną. Mogą zostać wprowadzone zmiany, a nawet projekt może zostać odrzucony.

Dlatego też polecamy podchodzić do sprawy z ostrożnym entuzjazmem.

Jednak z okazji tego szumu medialnego, postanowiłyśmy przyjrzeć się proponowanym zmianom. Autorzy projektu twierdzą, że projekt to ukłon w stronę najmniejszych przedsiębiorców, zmniejszający ich comiesięczne obciążenia.

 

Jak jest teraz?

Bez względu na wysokość przychodu, wysokość składek ZUS jest stała i niezmienna. Po okresie składek preferencyjnych, każdy przedsiębiorca co miesiąc płaci ok 1300 zł składek ZUS. Bez względu na to jaka jest kondycja finansowa firmy.

Autorzy projektu proponują, aby wysokość składek ZUS (uwaga – dotyczy to składek społecznych i Funduszu Pracy. Składka zdrowotna ma pozostać bez zmian) ustalana była według średniomiesięcznego przychodu przedsiębiorcy za poprzedni rok kalendarzowy

Pominiemy milczeniem kwestię brania pod uwagę przychodu, nie dochodu – każdy przedsiębiorca wie, że mając nawet kilkunastotysięczny przychód miesięcznie, można jednocześnie mieć minimalny dochód, a nawet stratę.

To pierwszy punkt, w którym obietnice rządzących zderzają się z rzeczywistością.

Na proponowanych zmianach skorzystają przede wszystkim przedsiębiorcy działający w branży usługowej, którzy mają znikome koszty uzyskania przychodu.

 

Kto jeszcze NIE skorzysta?

Według projektu, ze zmiany wyłączone będą:

– osoby, które w poprzednim roku podatkowym opodatkowane były kartą podatkową i nie były czynnymi podatnikami VAT (warunki te muszą być spełnione łącznie – osoby korzystające ze zwolnienia VAT, opodatkowane na przykład ryczałtem albo „kartowicze” zgłoszeni do VAT będą mogli skorzystać z nowych przepisów).

– osoby spełniające warunki do skorzystania z preferencyjnych składek ZUS

– osoby, które w poprzednim roku prowadziły działalność gospodarczą krócej niż 60 dni

– osoby, które wykonują pracę na rzecz byłego pracodawcy, dla którego w bieżącym lub poprzednim roku kalendarzowym wykonywały w ramach stosunku pracy czynności wchodzące w zakres wykonywanej pozarolniczej działalności gospodarczej

Z proponowanych zmian korzystać będzie można: „przez 36 miesięcy kalendarzowych, w ciągu 60 miesięcy kalendarzowych prowadzonej działalności”

 

Jak będą liczone składki?

Ustalony będzie współczynnik, według wzoru:

(prognozowane przeciętne wynagrodzenie : minimalne wynagrodzenie) x 0,24

Tak wyliczony współczynnik mnożony będzie przez średniomiesięczny przychód z poprzedniego roku kalendarzowego. Wyliczona kwota stanowić będzie podstawę wymiaru składek.

Biorąc pod uwagę dane z roku 2018:

– prognozowane przeciętne wynagrodzenie = 4 443 zł

– minimalne wynagrodzenie = 2100 zł

Współczynnik = 0,5078

Dla przedsiębiorcy, którego przychód w poprzednim roku kalendarzowym wyniósł średnio 4500 zł (54 000 zł przychodu rocznego), podstawa wymiaru składek wyniosłaby: 2285,10 zł [dla porównania, minimalna podstawa wymiaru składek wynosi w 2018 roku 2665,80 zł]

Suma składek (społeczne, zdrowotna i FP) wyniosłaby: 1098,93 zł, to jest o 129,77 zł mniej niż w chwili obecnej.

UWAGA – jeśli wyliczona podstawa będzie wyższa niż 60% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia (dotychczasowa podstawa wymiaru składek przedsiębiorców) – przedsiębiorca zapłaci składki według dotychczasowych zasad.
Minimalna podstawa wymiaru składek nie może być niższa niż 30% minimalnego wynagrodzenia (podstawa preferencyjnego ZUSu).

 

Czy to zmiany w dobrym kierunku?

Czy szykuje się nagły rozwój przedsiębiorczości?

Oceńcie sami.

My obiecujemy, że będziemy uważnie śledzić proces legislacyjny i informować Was na bieżąco.