Dzisiejszy post poświęcimy zagadnieniu kontroli zasadności zwolnienia lekarskiego,
a więc wezwaniu do ZUS na badanie przeprowadzone przez lekarza orzecznika.
Wielu z nas obawia się takiego wezwania.
Czy słusznie?
Kontrola zasadności zwolnienia polega na badaniu przez lekarza orzecznika.
Trudno jest to nawet nazwać badaniem – rutynowe kontrole przeprowadzane są nie przez specjalistów z danej dziedziny, a po prostu przez lekarza orzecznika, który akurat ma „dyżur”
w danej jednostce ZUS.
Także bardzo możliwe jest, że badanie zasadności zwolnienia lekarskiego z powodu problemów na przykład ze wzrokiem, przeprowadzi nam ortopeda 🙂
Po otrzymaniu wezwania musimy w wyznaczonym terminie udać się na planowane przez ZUS badanie.
Właściwie nie musimy – jeśli się nie stawimy, konsekwencją będzie fakt, że nasze zwolnienie lekarskie utraci ważność od dnia następnego, po planowanej kontroli.
Nie trzeba zwracać już otrzymanego zasiłku chorobowego – kontrola ta ma na celu sprawdzenie czy w dalszym ciągu nasz stan zdrowia nie pozwala na wykonywanie pracy, a nie udowodnienie, że w ogóle nie byliśmy chorzy.
Wizyta u orzecznika zazwyczaj trwa krótko – lekarz wypytuje o objawy choroby, ze szczególnym uwzględnieniem tych, które wpływają na naszą zdolność do pracy.
Pyta o leki które przyjmujemy, a nawet o nazwisko lekarza prowadzącego 🙂
Dlatego lepiej się przygotować do tej rozmowy, żeby w stresie nie zapomnieć nazwiska lekarza, które przecież znamy (podobnie zresztą jak ZUS).
Dobrze jest mieć ze sobą dokumentację dotyczącą choroby – wyniki badań, czy nawet ksero historii choroby.
Jednak nie jest to konieczne – lekarz orzecznik może sam wystąpić do Waszego lekarza prowadzącego o udostępnienie dokumentacji.
Zazwyczaj jednak tego nie robi.
Później z reguły następuje badanie ogólnego stanu zdrowia – pomiar ciśnienia, osłuchiwanie płuc, itp.
I to nie tylko wtedy, gdy Wasze zwolnienie jest związane z problemami z ciśnieniem, czy też z chorobą układu oddechowego.
Nawet mając zwolnienie od psychiatry, możemy oczekiwać takiego badania.
Zdarza się też, że lekarz orzecznik kieruje Was na badanie u lekarza specjalisty z danej dziedziny.
Badanie to wygląda podobnie jak to wyżej opisane, jednak jest bardziej szczegółowe.
Gdyż bada Was lekarz specjalizujący się w schorzeniach takich jak Wasze.
I później zapada decyzja – czy lekarz uznaje dalsze zwolnienie za zasadne. Jeśli nie – Wasze zwolnienie zostaje skrócone do dnia wizyty u orzecznika.
Wbrew krążącym legendom – takie „uzdrowienia” nie zdarzają się często (w przeciwieństwie na przykład do komisji przyznającej rentę).
Jeśli choroba jest faktyczna i faktycznie uniemożliwia pracę zawodową – kontrola zasadności zwolnienia powinna być zwykłą formalnością.
Należy pamiętać, że lekarz orzecznik to lekarz, nie urzędnik.
W związku z czym ma pełne prawo i wszelkie potrzebne kompetencje, żeby wykonać badanie.
Dlatego nie ma co demonizować – to zwyczajna wizyta u lekarza.
I nie bądźmy zdziwieni – ZUS jako płatnik zasiłku ma prawo sprawdzać czy choroba, za którą wypłaca zasiłek, nie ustąpiła, powodując odzyskanie przez Nas zdolności do pracy.
Jeśli decyzja lekarza orzecznika jest dla nas niesatysfakcjonująca – mamy prawo wnieść sprzeciw od tej decyzji, w terminie 14 dni od jej wydania.
Nic nie stoi również na przeszkodzie, żeby w tym samym dniu udać się do swojego lekarza.
A jeśli on będzie widział taką potrzebę – może wystawić nowe zwolnienie.